Osób on-line:1.
John Locke, David Hume, Empiryzm
Tekst przygotował Raum kontakt: averaum@interia.pl
W Anglii, i w świecie filozofii w ogóle, John Locke (1632-1704) zareagował bardzo krytycznie na bezkrytyczną wiarę Descartes’a w rozum. Twierdził, że zamiast polegać na abstrakcyjnych przesłankach i spekulacjach, powinniśmy zaufać doświadczeniu, naszej umiejętności uczenia się i poznawania świata za pomocą zmysłów. To właśnie przede wszystkim filozofię Locke’a młody Voltaire zawiózł ze sobą do Paryża. Wraz z Lockiem rozpoczyna się trwała tradycja brytyjskiego empiryzmu, pozbywającego się balastu długotrwałych podejrzeń wobec zmysłów, które utrzymywały się na Zachodzie od czasów przed Platonem. Locke twierdził, iż „cała wiedza pochodzi ze zmysłów”, a w przekonaniu tym niebawem dołączyli do niego irlandzki biskup George Berkeley i szkocki filozof David Hume.
Locke był lekarzem, człowiekiem praktycznym, który nie miał czasu na „niejasną terminologię” i nudne argumenty tradycji scholastycznej. Był również politykiem. W roku 1683 do tego stopnia zaangażował się w politykę brytyjską, że musiał udać się na wygnanie do Holandii, gdzie zaprzyjaźnił się z Wilhelmem i Marią Orańskimi, którzy niebawem przejęli tron w Anglii. Później Locke napisał dwa z najważniejszych do czasów Państwa Platona traktatów na temat rządów. W odróżnieniu jednak od państwa Platona, nowy świat polityczny Locke’a określany jest przez stosunkowo nowe pojęcie praw człowieka – a zwłaszcza prawa do własności.
Empiryzm Locke'a zasadza się na jednej, uniwersalnej zasadzie: cała wiedza zaczyna się od doświadczenia. Locke twierdził, iż jest to kwestia „zdrowego rozsądku”, będącego przeciwieństwem scholastycznej niejasności i złożonych modeli racjonalistów. Niemniej jednak Locke zgadzał się z główną metaforą kartezjańską, podziałem na umysł i ciało, utrzymując, że wiedza wiąże się z przede wszystkim z badaniem umysłu. Dokonujemy badania naszych idei i w ten sposób wnioskujemy, jaki jest świat. W przeciwieństwie do racjonalistów, którzy zakładali istnienie dość bogatej i złożonej struktury umysłu, Locke uważał, że umysł jest „czystą tablicą”, na której zapisujemy nasze doświadczenia podczas naszego życia. Racjonaliści postulowali istnienie pewnej liczby wrodzonych idei. Locke z kolei twierdził, że umysł to raczej coś w rodzaju pustego zbiornika, oświetlanego jedynie przez światło, które wpada z zewnątrz.
Locke utrzymywał, że doświadczenie przynosi nam postrzeżenia, z tych doznań zaś nasze pojmowanie pozwala nam wyprowadzać wiele nowych i bardziej złożonych idei. Z naszych postrzeżeń oraz z refleksji nad tym, w jaki sposób nasz umysł wykorzystuje te doznania, pochodzi cała nasza wiedza. Locke w swym empiryzmie przystał jednak na co najmniej dwa kompromisy. Po pierwsze, przyznawał słuszność metafizykom, których atakował, przyjmując koncepcję, iż konieczne jest rozpatrywanie rzeczy – samych – w - sobie poza naszym ich doświadczaniem.
Drugim kompromisem, jaki Locke poczynił w swym empiryzmie, było rozróżnienie między dwoma rodzajami własności, czy też jakości: na te, które postrzegamy jako przyrodzone samemu przedmiotowi, takie jak kształt lub masa, oraz te, które postrzegamy w sobie, czyli skutki oddziaływania przedmiotu na nas. Przykładem tego może być kolor.
David Hume (1711 – 1776) wydobył owe konsekwencje na światło dzienne. Filozofia Hume’a była głębokim sceptycyzmem, do którego upodobanie było niezauważalne od czasów starożytnych. W rzeczy samej, Hume uważał się za kogoś w rodzaju poganina i zdobył tego rodzaju reputację zarówno w Paryżu, gdzie uważany był za oświeceniowego bon vivanta, oraz w Edynburgu, gdzie odmówiono mu posady uniwersyteckiej ze względu na jego ateizm. Podczas gdy większość jego kolegów całkowicie wyrosła w świecie krzyżujących się światów nowej nauki i starej religii, Hume zanurzył się w świecie klasycznym już jako młody człowiek. Miał ambicje współzawodniczyć z Izaakiem Newtonem, tworząc kompletną filozofię umysłu, jednak za tą naukową fasadą kryła się dalej idąca ambicja.
Hume był jednym z najbardziej znakomitych entuzjastów Oświecenia, choć uważał, że rozum – postrzegany zarówno jako metoda naukowa, jak i racjonalność w szerszym tego słowa znaczeniu – wykroczył poza swoje możliwości. Hume sądził, że istnieje wiele rzeczy, których rozum nie może uczynić – pewność, której nie może zapewnić, dowody, których nie może przedstawić. Paradoksalnie Humowski sceptycyzm był najlepszym przykładem solidnego, autokrytycznego myślenia oświeceniowego. Doszedł do wniosku, że nawet najlepszy sposób myślenia nie jest w stanie uczynić tego, co myśliciele oświeceniowi sądzili, iż może ono uczynić.
Jako kreujący się na poganina, Hume skłaniał się ku naturalizmowi, koncepcji mówiącej, że czego rozum nie jest w stanie dokonać, tego natura dokona tak czy siak. Jeżeli rozum nie jest w stanie zapewnić nam wiedzy, natura i tak wyposaży nas w rozsądek – umiejętność radzenia sobie ze światem. Jeżeli rozum nie jest w stanie zagwarantować moralności, nasza ludzka natura i tak zaopatrzy nas w odpowiednie uczucia, abyśmy zachowywali się rozsądnie wobec siebie nawzajem. A jeżeli rozum nie potrafi uzasadnić wiary w Boga i przesądów religijnych, które wierze tej towarzyszą, to tym gorzej dla religii. Jeśli uczonym tomom scholastyki nie udało się dostarczyć dobrych argumentów, lub też odpowiednich dowodów dla tego rodzaju wierzeń, to „wydajmy je płomieniom” nawoływał Hume, doprowadzając tym teologów do szału. Na szczęście nie zalecał tego samego surowego sposobu leczenia naszych innych nie udowodnionych wierzeń, jak na przykład naszej wiary w istnienie świata oraz wiary w znaczenie moralności.
Sceptycyzm Hume’a opiera się na kilku doktrynach, które wyłoniły się ze sporów na temat wiedzy, trwających już od stulecia. Przede wszystkim Hume był zdecydowanym empirystą. Powtarzał, że cała wiedza musi pochodzić z doświadczenia. Po drugie, uznawał dualizm ciała i umysłu, różnicę między doświadczeniem a światem, do którego się ono odnosi. Po trzecie, uznawał rozdział pomiędzy dwoma możliwymi do przyjęcia sposobami argumentacji: oparty na faktach materialnych oraz tym o czysto dedukcyjnym charakterze. Hume potępiał argumenty opowiadające się za religią, gdyż nie należały one do żadnego z tych rodzajów argumentacji.
Tekst przygotował Raum kontakt: averaum@interia.pl
